Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znajdy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą znajdy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 stycznia 2025

**

dziwne
bycie tobą
jak krew płynę
rozgrzewam

bez strachu
przelewam się
przez tkanki

gniję rozkładam
wspomnieniem
w twoim poranku

wbrew tobie
jestem w każdym twoim
nerwowym oddechu

wtorek, 7 stycznia 2025

**

 

      Wracam do ciebie myślami 

      Nocami i w ciągu dni

      Melodia, słowo, kolor nieba 

      Jak szpileczki przekłuwają baloniki 

      W których chowasz się ty


      Nie chcę pamiętać 

      Chcę żyć 

      Bez pięknych wspomnień


      Przywyknę

środa, 1 stycznia 2025

Być


       Masz smutny wzrok
       Patrzysz na swoje dłonie
       Trzesz opuszkiem palca o opuszek

       Palisz nie mówisz nic
       Patrzysz w dół
       Na stopy piasek cienie

       A gdyby tak palić za dwóch
       Wciągać zapach twój do płuc
       To jakbyś był tu
 
       We mnie przy mnie
       Pod skórą jakby tu
       Bliżej

       Mogłabym być twoim spojrzeniem





niedziela, 16 kwietnia 2023

piątek, 18 listopada 2022

##


Gdzieś gdzie słońce cię budzi

Chodzisz uśmiechasz się do ludzi

Zostawiasz swoje ślady 

Na ścieżkach piaskach bladych


Zbierasz chwile i rozdajesz siebie

Innym z innymi wokół ciebie 

Gdy noc świat ucisza

Z twarzą blisko innej zasypiasz


piątek, 23 września 2022

Skłonność

















Zatańcz jeszcze raz
Chcę patrzyć w twoje oczy znów
Dotknąć twojej dłoni
Wtulić twarz 
w to miejsce pod szyją
Życiem pulsujące 

niedziela, 18 września 2022

Z niczym


W pokoju na kółkach 

latają dmuchawce 

puszki wirują słońcem 

maźnięte 

Uciekają gdy otwierasz drzwi

za tobą

Zostaję z niczym


sobota, 28 grudnia 2019

Wymieranie




wieś pokryta samotnością
wykręca życie z życia
jak wilgoć z pościeli
nie śmieje się nie kwili
godziny skreśla w tygodnie
wymierania


052015

sobota, 21 stycznia 2017

Powiedz

 
by Ando Fuchs

powiedz
jak głęboka jest ta rzeka

przepływająca przez ciało
dzieląc na moje twoje
powiedz
ile wody jest na dnie
co dzień staczasz się
wpadasz w nigdy znowu zawsze
mylisz jawę ze snem
powiedz
ile jeszcze takich dni
nim pokażesz 

co w tobie jest twojego 
a co z przepitych ławek
z kolorów pustych butelek

sobota, 16 lipca 2016

Miałam

 
alain laboile

miałam cię na wyciągnięcie ręki
zamknęłam oczy
nie otworzyłam klatki 
by rajskie ptaki
otoczyły cię moją wolnością

i zniknąłeś
jak płatek śniegu
roztopiony 
na wewnętrznej stronie dłoni

piątek, 17 czerwca 2016

I

dystansu który nas dzieli
mój głos nie pokona
nigdy wciąż jeszcze

wciąż wierzę że
nastanie dzień
gdy wszystko się zmieni

i będzie tak jak dawniej

niedziela, 5 czerwca 2016

Zmierzch


alain laboile
lubię ten czas
gdy późną godziną
jasność znaczy się nieporadnie
drobnymi cętkami szarości i granatu

lubię ten czas
gdy niebo nadal błękitne
skryło już słońce w swoich fałdach
zaciągając suwak horyzontu

lubię ten czas
gdy ptaki wciąż rozkrzyczane
kłębią się w jednym miejscu
szykując się do snu

lubię tę porę
gdy nieśmiało przychodzi noc
świat milknie niespiesznie
budząc świerszcze

czwartek, 5 maja 2016

Naprawdę

alain laboile

zbieram się by powiedzieć ci prawdę
którą wymyśliłam w nocy
sen przyniósł rozwiązanie
wklejam w zdania nowe słowa

uwierz 
ja sobie uwierzyłam
 

poniedziałek, 2 maja 2016

Prościej




okna zasnuwa czerń
zapadam się 
w prążkowaną pościel 
tak jest lepiej
prościej
gdy nie muszę iść

czwartek, 28 kwietnia 2016

Cień


michael kenna
patrzysz mi na ręce
cała drżę
jak źdźbło trawy
walczące z wiatrem

wciąż czekam na burzę
twarzą do ziemi
tkwię
unikam słońca

kiedyś
się zmienię
przestanę kłamać siebie
że żyję


niedziela, 13 marca 2016

Z rana


 
alain laboile

marzę o lataniu
ponad dachami 
ponad kominami
by móc paznokciami rysować niebo
znaczyć kolorowe graffiti
chmurki jak gąbeczki 
zgniatać miętolić ściskać
niczym magnesy na lodówce
przesuwać przestawiać
by opuszką palca 
zasłaniać guziczek słońca
wyłączać włączać zasilanie

dżemem z borówek
smaruję grzankę
i usta
słodki przedsmak
szaleństwa



środa, 10 lutego 2016

Ślady

 
alain laboile

ślady
pozostawione za tobą
pod powiekami
zaznaczone godziny
toną jaśminem
w papierosowym dymie
znikające obłoczki
wspomnienia
umierają

dokąd idziesz?