Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael kenna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą michael kenna. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 kwietnia 2016

Cień


michael kenna
patrzysz mi na ręce
cała drżę
jak źdźbło trawy
walczące z wiatrem

wciąż czekam na burzę
twarzą do ziemi
tkwię
unikam słońca

kiedyś
się zmienię
przestanę kłamać siebie
że żyję


środa, 6 stycznia 2016

***

michael kenna

na pojedynczych szczytach drzew
rozsiadły się wrony
na tle wszechobecnej bieli 
wyglądają jak niezamalowane punkty

odchodzę od okna
zapach kawy wkrada się między słowa
tęsknota
mój wierny towarzysz życia

wtorek, 13 stycznia 2015

Dwoje/nie


fot. michael kenna


W gruncie rzeczy nie jest źle.
Stracona nadzieja. Krótkie dnie. Puste.
Zimne noce. Smoliste.
Ale w gruncie rzeczy nie jest źle.
Nie jest. W gruncie. Źle.
To nic nie znaczy.

Zazdroszczę ci twojej En.
Dni wypełnionych realizacją.
Nocy ciepłych. Z farelką.
Może jest nawet dobrze.
Może. Jest. Dobrze.
To nic nie znaczy.