Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wotmitipikpj. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wotmitipikpj. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 stycznia 2025

**

dziwne
bycie tobą
jak krew płynę
rozgrzewam

bez strachu
przelewam się
przez tkanki

gniję rozkładam
wspomnieniem
w twoim poranku

wbrew tobie
jestem w każdym twoim
nerwowym oddechu

sobota, 16 lipca 2016

Miałam

 
alain laboile

miałam cię na wyciągnięcie ręki
zamknęłam oczy
nie otworzyłam klatki 
by rajskie ptaki
otoczyły cię moją wolnością

i zniknąłeś
jak płatek śniegu
roztopiony 
na wewnętrznej stronie dłoni

piątek, 17 czerwca 2016

I

dystansu który nas dzieli
mój głos nie pokona
nigdy wciąż jeszcze

wciąż wierzę że
nastanie dzień
gdy wszystko się zmieni

i będzie tak jak dawniej

poniedziałek, 23 marca 2015

#

 
alain laboile

podkowy słońc
spadają z nieba
wbijają się w płuca
nowy dom nowe życie
nie ma nic poza bólem
i mordęgą poranków
szczęściem wyhaftowane firanki
czernieją w oknach

nie ma cię już

wtorek, 13 stycznia 2015

Dwoje/nie


fot. michael kenna


W gruncie rzeczy nie jest źle.
Stracona nadzieja. Krótkie dnie. Puste.
Zimne noce. Smoliste.
Ale w gruncie rzeczy nie jest źle.
Nie jest. W gruncie. Źle.
To nic nie znaczy.

Zazdroszczę ci twojej En.
Dni wypełnionych realizacją.
Nocy ciepłych. Z farelką.
Może jest nawet dobrze.
Może. Jest. Dobrze.
To nic nie znaczy.

sobota, 13 września 2014

Dobranoc

z dalekiej półki
biorę kolejne dni
wspinając się na palce
z myślą o tobie
już sobie nie radzę
tęsknotami wytapetowałam
przedsionek jutra
przepijam wspomnienia
odnawiam je w snach
by kolejny raz
zdeptać je do kufra 

 
31714